Mocnymi akcentami rozpoczęła się
sesja w ostatnim dniu kwietnia. Na samym początku została oficjalnie przedstawiona i powitana nowa
pani wiceburmistrz, Edyta Bielecka, która 1 kwietnia objęła urząd w Karpaczu. „Witamy
panią na pokładzie” rzekła przewodnicząca rady, a zastępca wręczył jej
bukiet kwiatów. Pani wiceburmistrz podziękowała i powiedziała, że dołoży
wszelkich starań, aby współpraca układała się jak najlepiej.
Z krótkiej prezentacji nie można się było dowiedzieć, kim jest zastępca burmistrza. Z
paru ogólników w rodzaju „doświadczona
specjalistka w administracji samorządowej” niewiele wynikało. Niektóre osoby, być
może pamiętają głośne i słynne już spotkanie na 4 peronie w Szklarskiej Porębie,
dotyczące kopalni kwarcu. Kontrowersyjna inwestycja w Górach Izerskich spowodowała
przed dwoma laty duże zainteresowanie mediów i oburzenie mieszkańców
Szklarskiej. Właściciel kopalni nie
chciał przedstawić wizualizacji zabudowy, zasłaniając się tajemnicą. Władze miasta, które sprzyjały tej
inwestycji, reprezentowała wówczas Edyta Bielecka. Miejmy nadzieję, że w
Karpaczu, w popieranie nowych inwestorów angażować się nie będzie.
Na wniosek radnego Wesołowskiego wprowadzono do porządku obrad odwołanie
zastępcy przewodniczącego. Radny Serwinis, który sprawował tę funkcję był solą
w oku burmistrza. Po kilku miesiącach, ze stratą dla miasta, burmistrz dopiął
swego i odzyskał ulotny spokój. Zobaczymy, jak długo wydarzenia będą się toczyć po jego myśli...
W dalszej części sesji
obszerne sprawozdanie z działalności kulturalnej i sportowej miasta przedstawiła kierownik
Referatu Promocji Małgorzata Ostrowska.
Podjętych inicjatyw w sezonie zimowym i zaplanowanych na następne miesiące
było bardzo dużo. Praca domu kultury
rzeczywiście zasługuje na uznanie, ale z wymieniania każdego spotkania zrobiła
się monotonna wyliczanka.
Ciekawie kierowniczka skomentowała bardzo drogi (46 tys. zł) koncert
„Na powitanie wiosny”, który odbył się w hali sportowej, a nie w
domu kultury. Przykryła skandal mówiąc, że istotą koncertu była próba nowej
przestrzeni - czy uda się zorganizować profesjonalny koncert na najwyższym poziomie.
Zapewniła, że miasto jest w stanie organizować koncerty również innych
artystów. Warto przypomnieć, że na stronie miasta ukazała się informacja o
koncercie płatnym. Mieszkańcy mogli kupić sobie bilety po kilkadziesiąt złotych
sztuka. Tymczasem prawie 2/3 biletów rozdano za darmo – komu? Nie
wiadomo. Ci, którzy bilety kupili, okazali
się ciężkimi frajerami.
W podsumowaniu swojego wystąpienia kierowniczka mówiła o konieczności nowoczesnej
promocji Karpacza, zmianie wizualizacji, której potrzebuje ambitne miasto i dziękowała burmistrzowi, że „dał jej pracować”. Były podziękowania dla pań
dyrektor: Agnieszki Lemiszewskiej i Marty
Czech. Niestety, zabrakło nie tylko podziękowań, ale choćby jednego słowa uznania dla
pani Anny Patrys. Była dobrym duchem domu kultury i cieszyła się dużą sympatią wśród
mieszkańców dzięki swojej pracy: organizacji i prowadzeniu spektakli. Po prostu została wygumkowana.
Czy tak się zachowuje „nowoczesne
i ambitne” miasto? Kto następny zostanie
wygumkowany?