niedziela, 27 września 2026

Burmistrzowi się odwidziało. Gmina to ja!

      Operetkową, niedorzeczną wojnę wywołał ostatnio nasz  lokalny ważniak. Wojenkę, na miarę Gminy Karpacz, coraz bardziej marnej - mimo pozornego blasku.  Rozpoczął, na całego walkę ze świętym Wawrzyńcem – patronem Karpacza.

Sam, we własnej osobie zabiegał osiem lat temu o  nadanie miastu patronatu św. Wawrzyńca. Dołączyli do niego radni. A teraz próbuje unicestwić Świętego, usuwając go z publicznej przestrzeni, bo drażni i niepokoi. Faktycznie, postać św. Wawrzyńca, dla którego największym, prawdziwym skarbem byli ludzie, szczególnie ubodzy i chorzy musi wzbudzać irytację w nowobogackim, karpaczańskim światku.

We wrześniu, dokładnie przed rokiem, Gmina Karpacz otrzymała od starosty karkonoskiego zielone światło na „Rewitalizację śródmiejskiej przestrzeni Karpacza – odnowę ładu publicznego poprzez budowę i zagospodarowanie ciągu pieszo jezdnego”. Projekt przebudowy, zatwierdzony przez Konserwatora Zabytków przewidywał postawienie przy deptaku w okolicy kościoła pamiątkowej płyty z wizerunkiem św. Wawrzyńca.  

Kamienna tablica, zbudowana zgodnie z projektem powstała, ale  jej żywot był wyjątkowo krótki. Z dnia na dzień została rozebrana!  A Burmistrz Karpacza, tłumacząc się względami bezpieczeństwa, estetyką i montażem słupków pozwolił sobie na pełen hipokryzji, cyniczny komentarz: Nic nie stoi na przeszkodzie, by parafia postawiła pomnik na placu przy kościele!

Wiadomo nie od dzisiaj, że deptak tonie w oparach absurdu. To nie pierwsza kontrowersyjna sprawa związana z przebudową, chociaż władze miasta ukrywają, jak mogą niewygodne fakty. Czas najwyższy, żeby instytucje nadrzędne przyjrzały się bliżej temu, co się dzieje w środku miasta: Gminę wciąż obowiązuje prawo zamówień publicznych i prawo budowlane. A nie każdą zmianę można uznać za nieistotną.

Przykro się ogląda, jak nasz  Gminny Królik próbuje pokazać własną wielkość i stawia za wszelką cenę na swoim. Prawie jak Król Słońce we Francji. Prawie…

Polecam artykuł jeleniogórskiego portalu: tutaj i wpis na blogu: tu

 

poniedziałek, 21 września 2026

Najpierw wykreślono, a potem przywrócono

         Nastąpił zwrot w sprawie najmu krótkoterminowego.  W lipcu rząd się wycofał z pierwotnego projektu, który zakładał przyznanie radom gmin, wspólnotom i spółdzielniom prawa do ograniczania najmu krótkoterminowego, a później się ugiął pod naporem krytyki.

Po miesiącu, gdy burza spowodowana zmianą nie cichła, powrócono do wcześniejszych zapisów. Na początku września Rada Ministrów przyjęła autopoprawkę do zmiany  ustawy o usługach hotelarskich. Rozszerzona ma zostać możliwość wnioskowania o kontrolę mieszkań z najmem krótkoterminowym. Zmienią się też zasady wykreślania z ewidencji obiektów, w których w ciągu pół roku trzykrotnie naruszone zostaną kwestie bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Przepisy umożliwiające gminom tworzenie stref zakazu dla działalności krótkoterminowej, a wspólnotom i spółdzielniom mieszkaniowym wprowadzanie zakazów mają zacząć obowiązywać dopiero od 1 stycznia 2028 r. Jest więc jeszcze trochę czasu na przygotowanie się do nowej sytuacji.

Projekt zmian ustawy o usługach hotelarskich znajduje się teraz  w komisjach sejmowych. Wkrótce się przekonamy, jaki będzie ostateczny kształt nowelizacji, która mocno wpłynie na życie naszego turystycznego miasteczka.

Ciekawe, jak  Gmina Karpacz wykorzysta otrzymane możliwości. Czy przypadkiem nie stanie się tak, jak zwykle, czyli przepisy sobie, a życie sobie…

 

 

poniedziałek, 14 września 2026

Mieszkań jest za mało, czy raczej za dużo?

     Apartamentowce rosną jak grzyby po deszczu, a w nich apartamenty, czyli nic innego, jak mieszkania. Niewiele miast ma taką obfitość wolnych mieszkań, gotowych do wynajęcia, jak  mieszkańcy Karpacza.  Można w nich przebierać,  jak w ulęgałkach.

Paradoks polega na tym, że ceny są kosmiczne, a  wybrzydzać w ofertach mogą tylko turyści, którzy przyjechali na krótki odpoczynek. Mieszkańcy i osoby pracujące na miejscu, które chciałyby w Karpaczu zamieszkać  na dłużej, wyboru nie mają.  Po prostu ich na taki luksus nie stać. A miasto, które podobno jest bogate, nie ma ochoty kupować   wolnych lokali z przeznaczeniem na mieszkania komunalne. Czyżby było zbyt biedne?

Świeży projekt unijnego aktu prawnego przygotowanego przez Komisję Europejską o dostępnym mieszkalnictwie ma ułatwić władzom lokalnym ograniczanie najmu krótkoterminowego, jeżeli przyczyni się on do wzrostu cen mieszkań i ich braku. Dotyczy również miejscowości turystycznych, takich jak Karpacz.

Wykazanie, że Karpacz jest obszarem dotkniętym trudnościami mieszkaniowymi będzie spoczywało w rękach władz miasta.  Do tego celu mają służyć przygotowane wskaźniki, m.in. porównanie cen lokali do dochodów mieszkańców. Gmina będzie musiała także udowodnić, że najem krótkoterminowy przez co najmniej trzy lata wywierał negatywny wpływ na dostępność mieszkań.  

Zanim nowe przepisy wejdą w życie, upłynie jeszcze trochę czasu.  Nie wiadomo, jak nasze miasto poradzi sobie z dowiedzeniem, że ma kryzys mieszkaniowy, żeby z nich skorzystać. Na razie jedynym, przewrotnym pomysłem na zwiększenie podaży mieszkań są próby zamiany terenów zielonych na budowlane, czyli następne mnożenie apartamentów…

Polecam artykuł w Serwisie Samorządowym PAP

 

 

środa, 9 września 2026

Plan ogólny może poczekać – nikomu się nie spieszy

      Najpierw były wyjątkowo długie wakacje, a teraz jest Forum Ekonomiczne.  Ani rada, ani Burmistrz nie przygotowali się jeszcze do systematycznej pracy. Na sesji  w końcu sierpnia - jak co roku - tym razem się nie spotkali.   Radni gdzieś się zawieruszyli i wcale ich nie widać, ale za to Burmistrz Karpacza pięknie się zaprezentował w twarzowym filipińskim przyodziewku.  Inne gminy przyjmują plany ogólne, natomiast Karpacz  ma czas.

Plany ogólne  uchwaliło do końca sierpnia 946 gmin, czyli 38%, przy czym do końca roku powinno je uchwalić 75% samorządów – przekazał przed tygodniem w Sejmie podsekretarz Ministerstwa Rozwoju i Technologii Tomasz Lewandowski. W ten sposób został osiągnięty kamień milowy Krajowego Planu Odbudowy który, po kilku obniżkach wymagań oparł się na 30% przyjętych planów. To oznacza, że gminy, które przyjęły plany na czas dostaną zwrot środków na ich przygotowanie.

A Karpacz?  Nasze miasto przedstawiło projekt planu, który każdy zainteresowany może sprawdzić w BIP-ie. Jego zapisy, o ile nie zostaną zmienione, szykują Karpaczowi fatalną, wręcz katastrofalną przyszłość. Żeby się o tym przekonać, dobrze też zobaczyć ogólnopolski rejestr na stronie: rejestrplanowogolnych.pl Wynika z niego, że opublikowano 1108   planów ogólnych, a projektowanych jest 705 – na prawie 2500 gmin. Karpacz wymieniono w grupie planów projektowanych, z podziałem na strefy planistyczne. Na pierwszym miejscu znalazła się Strefa Otwarta, która wynosi aż 86,4% powierzchni Gminy, łącznie z Karkonoskim Parkiem Narodowym. Można by się z tego cieszyć, gdyby nie fakt, że ograniczono w niej, w całym mieście wskaźnik powierzchni biologicznie czynnej. Strefa, która z założenia jest całkowicie wyłączona z zabudowy ma w Karpaczu okrojony teren biologiczne czynny!

Dlaczego? To pytanie do radnych.  Po co tak zrobiono?