niedziela, 31 maja 2026

Szukajmy najprostszych rozwiązań!

      Pozornie nudna, bo sprawozdawcza sesja w ostatnią środę przyniosła wiele ciekawych informacji i wywołała ożywioną dyskusję po wystąpieniach Komendanta Policji w Karpaczu i Komendanta Miejskiego w Jeleniej Górze.

Zmiana porządku obrad spowodowała, że „na pierwszy ogień”, ruszył Komendant Policji i przedstawił informację o stanie bezpieczeństwa w mieście za 2025 rok. Małym mankamentem było to , że prezentował zbiorcze dane dla dwóch gmin: Karpacza i Podgórzyna, ale w trakcje omawiania poszczególnych zdarzeń  wyraźnie wyodrębniał nasze miasto.

Na koniec ubiegłego roku w Komisariacie Policji w Karpaczu pełniło służbę 28 funkcjonariuszy przy  dwóch wakatach.  Dodatkowo zatrudniano dwóch pracowników cywilnych. W kategoriach ogólnych stwierdzonych przestępstw było wyraźnie mniej, w porównaniu z 2024 i 2023 rokiem (podobnie  jak z kategorią kryminalną). Przy omawianiu zdarzeń w wybranych kategoriach najwięcej było kradzieży (46) i kradzieży z włamaniem (41), ale również znacznie mniej niż w ubiegłych latach. Wykrywalność przestępstw znajdowała się na poziomie 65,5 procent. Trochę więcej niż w 2023 i 2024 odnotowano kolizji drogowych - w Karpaczu 101 - natomiast zatrzymanych nietrzeźwych kierowców nie było tak wielu (21). Wśród nich pokaźną grupę stanowili pijani rowerzyści. Na gorącym uczynku zatrzymano 96 sprawców w kategorii ogólnej przestępstw,  oraz wylegitymowano 5694 osób.  Dla sprawców przemocy domowej założono dwie niebieskie karty.

Gorącym tematem stała się zmiana przez policję organizacji ruchu przy Wangu, która wywołała zakorkowanie ulicy i wielkie niezadowolenie mieszkańców Karpacza Górnego. Odpowiedzią na  chaos stało się przygotowanie petycji. Szukanie winnych całego zamieszania doprowadziło m.in. do taksówkarzy, którzy wożą swoich klientów aż do wejścia do parku narodowego na szlak, ignorując znaki. Propozycje postawienia szlabanu i weryfikacji osób wjeżdżających pod Wang skrytykował Komendant Policji w Jeleniej Górze apelem o szukanie rozwiązań najprostszych, do których zaliczył ograniczenie wyjątków przy zakazie ruchu. Zaproponował zorganizowanie komisji bezpieczeństwa wspólnie z radnymi, która ma doprowadzić do ograniczenia ruchu pojazdów w tym miejscu.

Zbieranie podpisów pod petycją o zmianę organizacji ruchu pod Wangiem trwa.

czwartek, 21 maja 2026

Strategia rozwoju i Plan ogólny bez magicznej skrzynki

     Rozpoczyna się teraz nadzwyczajna sesja  w Krakowie, na trzy dni przed referendum o odwołanie prezydenta  miasta. Trudno przewidzieć, jaki będzie wynik głosowania, nastroje są bojowe, a jednym z najbardziej krytykowanych tematów stało się zagospodarowanie przestrzenne.

W programie trwającej już sesji nadzwyczajnej Rady Miasta Krakowa znalazła się rezolucja dotycząca Strategii rozwoju i Planu ogólnego. Opozycyjni radni od wielu tygodni domagają się od prezydenta miasta opublikowania projektów, ale bezskutecznie. Prezydent Krakowa oświadczył, że dokumenty zostaną opublikowane dopiero po referendum. Nie chce, aby szczegóły rozwiązań stały się dodatkowym paliwem przedreferendalnej walki.  Z kolei wiceprezydent Krakowa, w rozmowie z Onetem podkreślał, że przygotowanie dokumentów jest w końcowej fazie, a to, że prace trwają tak długo wynika z nowego ambitnego podejścia opartego o integrację zapisów Strategii Rozwoju z Planem Ogólnym. Dodał, że dokumenty nie są trzymane w „magicznej skrzynce” do której  nikt nie ma dostępu i zaznaczył, że odbyło się już kilka spotkań z radnymi na ten temat.

W Karpaczu też nikt nie trzyma projektów dokumentów zamkniętych w „magicznej skrzynce” tylko w Biuletynie Informacji Publicznej,  do których teoretycznie każdy ma dostęp. W praktyce znaleźć te projekty nie jest  łatwo, a linku do nich na stronie głównej miasta nie widać.  Może nie ma się co dziwić, bo  nie przynoszą one naszemu miastu chluby. A ich zapisy, kompletnie demolujące Karpacz mogą wywołać falę oburzenia. Dlatego lepiej je ukryć w czeluściach BIPu niż wystawiać na publiczną chłostę. Jednak godzina prawdy w końcu nadejdzie…. I co wtedy? „Ktoś” postanowił zakpić z Karpacza i z jego mieszkańców.

W najbliższych dniach warto przyglądać się dawnej królewskiej stolicy Polski i wyciągać wnioski.

Polecam: Biuletyn Informacji Publicznej Karpacza, artykuł Onetu – tu i wiele innych, które bez trudu można znaleźć w sieci.

 

 

sobota, 16 maja 2026

„Oglądamy każdą złotówkę z dwóch stron”

      Na dwa miesiące przed sesją absolutoryjną Pani Skarbnik przedstawiała radnym stan dochodów Gminy  z podatków i opłat, stwierdzając, że „na chwilę obecną saldo naszych zobowiązań wynosi zero”.  Dodała przy tym zdanie  o złotówce, umieszczone w tytule.

W połączeniu z przejrzyście przygotowaną prezentacją i podkreślaniu, że   gospodarka finansowa jest prowadzona stabilnie, przewidywalnie i bezpiecznie radni nie mieli podstaw do obiekcji, chociaż nie całkiem zgadzali się z interpretacją danych.

Rok budżetowy 2025, zamiast planowanego deficytu, zamknął się 8,5 mln nadwyżką. Podatek od nieruchomości przyniósł  prawie 20 mln zł dochodów, udziały w PIT i CIT wyniosły prawie 16,5 mln zł,  a opłata miejscowa ponad 5,5 mln zł. Inne podatki i opłaty były równe 4,3 mln zł. Pani Skarbnik nacisk położyła na przeprowadzone kontrole, które, jej zdaniem działają precyzyjnie i  mówiła o „bezkompromisowej windykacji”. Pytania na sesji krążyły wokół maksymalnych stawek, których Gmina nie  wprowadziła i zdaniem radnych  - nie powinna stosować.  O opłatach targowych Pani Skarbnik nie chciała mówić i stwierdziła, że „nie czas i miejsce o tym rozmawiać”.

„Sprawy różne” zamieniły się w koncert życzeń i podziękowań. Proszono   o witacz na początku miasta i  dziękowano za ławki na dworcu. Radni chcieliby  m.in. tablic elektronicznych  przy stacji kolejowej, które informowałyby o opóźnieniach i odwołanych pociągach. Wracały jak bumerang, naprawy murków i fontanny przy Mieszku, „strupów” w centrum, czyli nielegalnych bud i innych „nowotworów”  na Jemiole i u Wietnamczyków. Praktycznie co miesiąc  powtarza się problem z parkingiem buforowym na Wielkopolskiej, na którym miasto nie powinno zarabiać, komunikacji miejskiej i plastikowego toru saneczkowego.

Tym razem,  na  koniec oprócz tzw. żelaznych  tematów powiało nowością, niestety niewesołą. Został odczytany  komunikat  policji o oszustach i coraz bardziej wyrafinowanych metodach ich działania.

 

 

 

sobota, 9 maja 2026

Błyskawiczna sesja opanowana przez kulturę

      Parę nowości, dotyczących  oficjalnych wydarzeń i miejskich imprez ogłoszono na ostatniej sesji. Referat Promocji się podzielił  albo, jak kto woli rozmnożył się. Teraz są dwa i dwie panie kierownik: oprócz promocji, jest jeszcze osobna kultura. 

Hurtowe odpowiedzi Burmistrza na pytania radnych o  działalność międzysesyjną dotyczyły remontu deptaka, Akademii Uśmiechu, posterunku policji i świetlicy  środowiskowej, którą czeka przeprowadzka. Burmistrz zapowiedział, że chce wyjść ze świetlicą z salek katechetycznych i jej  nową siedzibą stanie się jedno z nieużywanych pomieszczeń na siłowni, już od 1 września. Przy okazji, jak to w hurcie, umykały niektóre sprawy - niezauważone i zapomniane.

Zaraz po Burmistrzu wystąpiła nowa kierowniczka Referatu Promocji i Rozwoju. Najpierw przedstawiła dokonania, a później plany na bieżący  rok. Trochę się jej pomyliły lata, ale słuchacze byli wyrozumiali – i tak wiedzieli, o co chodzi. Zaczęła od rozświetlenia choinki, przez Mistrzostwa Skrzatów Karkonoskich do otwarcia nowego sezonu turystycznego we Wrocławiu i  propozycji, z których większość była kontynuacją wcześniejszych wydarzeń. W nowościach pojawiły się  mapomaty.

Natomiast kierowniczka nowego Referatu  Kultury wskazała, że podział referatu był konieczny, bo przybyło wiele zadań. Przypomniała wydarzenia, które cieszyły się dużym powodzeniem. Były to m.in. spotkanie z Mikołajem i Sylwester dla seniorów, na którym trochę brakowało panów. Rozwijanie autorskich projektów artystycznych, organizacja festiwalu muzyki oraz wprowadzenie długo oczekiwanej Karty Mieszkańca znalazły się w planach bieżącego roku.

Niektóre wydarzenia w sprawozdaniach obu pań powtarzały się, widocznie trudno je było rozdzielić. Między innymi pojawił się  koncert  Damięcka/Łukasiewicz w hali sportowej – który pokazał, zdaniem obydwu kierowniczek,  że hala może być wykorzystywana nie tylko sportowo. Tak, to ten koncert, który  nie przyniósł Karpaczowi chluby z powodu skandalu z biletami  i który doprowadził  do dużych zawirowań w Referacie Promocji.

Radni dziękowali paniom za „dobrą robotę”,  i mówili, że wreszcie coś się w Karpaczu dzieje. Dopytywali też o Sylwestra, którego miasto przestało organizować, ale nie uzyskali jasnej odpowiedzi. Dlatego nie wiadomo, czy chodzi tylko o pieniądze, czy może o coś jeszcze…