wtorek, 24 stycznia 2023

Karpacz się kurczy, czy rozrasta?

       Z roku na rok coraz nas mniej.  Statystyki są nieubłagane.  Jeszcze w roku 2008 było nas prawie pięć tysięcy, a teraz z trudem oscylujemy wokół zaledwie czterech.

     Mieszkań na wynajem, zwanych apartamentami przybywa, ale to nie Karpaczanie w nich przebywają. Strefa turystyczna się rozrasta, mieszkańców ubywa, a miasto zajmuje od lat taką samą powierzchnię. Granice Karpacza się nie zmieniły.

     O tym, że w Polsce jest  ujemny przyrost naturalny wiedzą wszyscy. Podobnie jest na Dolnym Śląsku. Nie wszyscy jednak mają świadomość, że nasze miasto należy do grupy tych dolnośląskich gmin, w których dzieci pojawia się na świecie wyjątkowo mało.

      Polecam ciekawe zestawienie dziesięciu gmin Dolnego Śląska, w których rodzi się najmniej dzieci. W tym przeglądzie Karpacz znalazł się na ósmym miejscu. W roku 2022  statystycznie wypadło w naszym mieście 4,07  nowonarodzonego dziecka na tysiąc mieszkańców.  Najtrudniej było we Wleniu, Lądku Zdroju i Szczawnie. We Wleniu, który zajął pierwsze, niezaszczytne miejsce, urodziło się tylko 2,94 malucha na 1000 mieszkańców.  Wyniki przedstawiła Gazeta Wrocławska. TUTAJ

     Mieszkańcom naszego miasta lat przybywa i nie ma ich kto zastąpić. Czy mają w końcu wymrzeć, jak dinozaury? Przydałaby się w mieście debata,  jakie działania podjąć, żeby, chociaż częściowo zmienić ten trend.  Może radni zajmą się tym tematem?

 

 

niedziela, 22 stycznia 2023

Nadzwyczajne wiadomości na Nadzwyczajnej

    Nadzwyczaj krótka sesja, zwołana na wniosek Burmistrza 11 stycznia, przyniosła zapowiedź prawie rewolucyjnych zmian w mieście.  

   W programie obrad były wprawdzie tylko dwie uchwały poświęcone zmianom w budżecie gminy, ale dotyczyły nowych inwestycji, które spowodują początkowo duże zamieszanie, zwłaszcza w działalności Urzędu Miejskiego. Szykuje się wielka przeprowadzka.   Zostaną wyremontowane nie tylko dwie ulice  (Gimnazjalna i Armii Krajowej) oraz most przy Obrońców Pokoju, ale też główny budynek Urzędu. W trakcie remontu  sesje Rady Miejskiej i posiedzenia Komisji będą odbywać się w remizie strażackiej, a pracownicy Urzędu zostaną przeniesieni do innych budynków.  

  W wyniku przetargów wyłoniono wykonawców robót i przy pomocy podjętych uchwał przesunięto środki w wys. 3,6 mln zł przeznaczone na remont budynku na naprawę dróg. Ten zabieg umożliwi podpisanie umów. Przebudowa Urzędu ma być tańsza od pierwotnie zaplanowanej.

   Dofinansowanie z „Polskiego Ładu” sprawi, że już na koniec 2024 r. Karpacz będzie się mógł poszczycić ładnym, przystosowanym do obsługi mieszkańców budynkiem w ścisłym centrum, przy samym deptaku. A teraz, już na przełomie stycznia i lutego, rozpocznie się wielkie urzędnicze pakowanie i całkowita zmiana obsługi mieszkańców.  Będą załatwiać sprawy w  małym budynku, w szkole, hali sportowej, remizie itp.

   

niedziela, 15 stycznia 2023

Budki na Gubałówce, a nie w Karpaczu!

       Obecność kupców na sesji  Rady Miejskiej, z  powodu  zaskakującej  podwyżki  opłaty  targowej, wywołała ożywioną dyskusję o estetyce miasta. Błędne naliczanie  obowiązującej daniny podzieliło radnych: jedni uważali, że  należy trzymać się litery prawa,  inni, że trzeba wprowadzić  zmiany w uchwale.  Natomiast  nikt  nie  oponował,  gdy  poddawano   krytyce sposób prowadzenia handlu i zamianę centrum miasta we wschodni bazar.

      Radny Czerniak podkreślał, że tego typu handel jest niedopuszczalny – wystawki przed sklepami muszą zniknąć, bo są niezgodne z miejscowym planem. Na wszystkie budy, folie, wielbłądy i palmy nie może być miejsca w Karpaczu wpisanym do rejestru zabytków! Proponował, żeby pieniądze zarabiać na ładzie i porządku tak, jak jest w innych krajach zachodniej Europy.  Zarzucał kupcom, że zawłaszczyli centrum Karpacza i urządzili z niego targowisko – jeleniogórską „Florę”.   Przytaczał przykłady, kiedy sam Burmistrz łamał nadrzędne prawo – miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego – wydając pozwolenia na zajęcie pasa drogi. Przekonywał, aby nie zgadzać się na żadne stragany, bo ludzie się przyzwyczajają, a potem jest problem z budkami, takimi, jak na Gubałówce. Apelował: róbmy porządek, opłaty należy pobierać, obiekty niezgodne z miejscowym planem likwidować.

      Nawiązał też do uchwały reklamowej i propozycji  opłat za dodatkowe banery, podając przykład „szmat wywieszonych na betonach przy Parkowej”.

     W odpowiedzi Burmistrz zrobił unik, stwierdzając, że  „prawo miejscowe to nie jest żaden nadrzędny akt, mamy konstytucję, ustawy, uchwały…” i nie odpowiedział, dlaczego wydaje zezwolenia na niektóre koszmarki.   Odniósł się za to do mobilnego masztu i do  „beczki przy jednej z izb”,  określając takie zachowania „zasadą westernową”. Na koniec zaznaczył, że w 2023 r. nie będzie wprowadzał kolejnej daniny -   opłat za nadmiarowe reklamy. Czy czeka nas  powrót do reklamowej wolnej amerykanki?

niedziela, 8 stycznia 2023

Sesja byłaby błyskawiczna, gdyby nie sprawy różne...

      Program ostatniej sesji w starym roku był skromny, uchwał  niewiele, dlatego początkowo szybko, gładko i bez zgrzytów odhaczano punkt po punkcie.   Przez     okrojony do minimum obraz transmitowanej sesji można było dostrzec, że na salę            przybyło dużo osób. To oznaczało, że będzie rozpatrywana sprawa, która powoduje            duże poruszenie.

    Najpierw radni pytali Burmistrza o podział działki  po byłym Tesco, potem trochę czasu poświecono projektowi toru saneczkowego, który wszedł na teren Lasów Państwowych dalej, niż przewidywano i konieczne stanie się aneksowanie umowy.  Głównym  punktem był budżet miasta, ale nie odczytywano całej uchwały, tylko przedstawiono główne założenia.  Jedyne zadane pytanie dotyczyło  zadłużenia miasta. Poziom zadłużenia, podobnie jak całość spraw budżetowych wyjaśniała pani Skarbnik.

   Dopiero ostatni punkt sesji „Sprawy różne” wywołał emocje. Przedstawicielka osób handlujących przy deptaku wyraziła  oburzenie podwyższoną opłatą targową i apelowała o wycofanie się z tego pomysłu. Opłata wzrosła niewiele, tylko o złotówkę za metr kwadratowy, ale z wymienionych przykładów wynikało, że kupcy będą płacić kilkakrotnie więcej niż w ubiegłym roku! W toku dyskusji wyszło na jaw, że do tej pory źle naliczano opłaty. Kwoty były zaniżane i budżet miasta na tym tracił, ale  nie wiadomo, ile. Prawdopodobnie dużo. Burmistrz, na pytanie radnego Frytza, jak to się stało, że dotychczasowa opłata  nie była pobierana zgodnie z uchwałą, odpowiedział „Będziemy wyjaśniać”.  Czekamy.

 

czwartek, 29 grudnia 2022

W Karpaczu zrównoważony rozwój nie idzie w parze z jakością życia

    W  listopadzie  i  grudniu  opublikowano  wyniki  dwóch, wiele  mówiących o  naszym  mieście, rankingów.  W pierwszym, dotyczącym zrównoważonego rozwoju, Karpacz zajął  pierwsze  miejsce w Grupie Miast. Pisały i mówiły o tym   lokalne  media oraz  oczywiście, miejski  portal  karpacz.pl..   Wynikami  drugiego  rankingu,  dotyczącego  jakości  życia       w gminach, już nikt się nie chwalił. Nic dziwnego, nie było czym.  Nasze miasto wypadło słabo, chociaż,  gdy się weźmie  pod  uwagę tylko Dolny Śląsk, znalazło się na  niezłym, piętnastym miejscu.

    Obydwa rankingi opierały się na wyliczeniu syntetycznego wskaźnika, który obejmował różne dane, np. bezrobocia, przedsiębiorczości, itp. W przypadku rankingu dotyczącego zrównoważonego rozwoju, opartego na 15 kryteriach, zabrakło szczegółowego podania metodologii i wyników do wiadomości publicznej.  Zupełnie inaczej było w przypadku rankingu Serwisu Samorządowego PAP „Gmina dobra do życia”.  Wyniki były poparte dokładnym omówieniem i zestawieniem (obliczone na podstawie 63 wskaźników)  wszystkich gmin w Polsce.  

    Karpacz, w zestawieniu pt. „Gmina dobra do życia” znalazł się na 162 miejscu w Polsce, a  w grupie gmin wiejskich i miejsko-wiejskich z miastem poniżej 5 tys., na 27 pozycji. W ubiegłym roku było dużo, dużo gorzej, ale, co trzeba przyznać, kryteria rankingu były inne. TUTAJ

  Osiąganie zrównoważonego rozwoju w Karpaczu kosztem  jakości i poziomu życia mieszkańców wcale nie jest dobrym rozwiązaniem.  Trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość i jeszcze trochę poczekać  na decyzje i działania  władz miasta zgodne z wolą większości mieszkańców - wybory samorządowe odbędą się dopiero wiosną 2024 r..

 

czwartek, 22 grudnia 2022

Szanujmy naszego patrona i nie zapominajmy o nim

     Na  początku  grudnia  proponowałam  obejrzenie  sesji w  Zakopanem, na  której dyskutowano o patodeweloperce pod Giewontem.  Sesja rozpoczęła się odmówieniem przez radnych „Modlitwy za Ojczyznę” ks. Piotra Skargi.  Nie była to żadna specjalna okazja, ani  szczególna  uroczystość - tak się rozpoczyna każda sesja w Zakopanem,          a radni recytują modlitwę z pamięci.

    Piotr Skarga to postać bardzo zasłużona dla Polski. Był nadwornym kaznodzieją Zygmunta III Wazy, pierwszym rektorem Uniwersytetu Wileńskiego, autorem kazań sejmowych. Mimo tego, w ubiegłym roku władze Krakowa podjęły działania na rzecz likwidacji pomnika Piotra Skargi. Monument stoi  na placu przed kościołem, w którego krypcie duchowny został pochowany. Na usunięcie pomnika  próbowano nawet pozyskać środki z budżetu partycypacyjnego! W tym miejscu  miało zostać posadzone drzewo i posiana trawa.  Nic z tych zamiarów nie wyszło, bo  Krakowianie się zbuntowali. Powołali Społeczny Komitet Obrony Pomnika, włączyło się do akcji Stowarzyszenie Piotra Skargi, poparcie przyszło również z Litwy. Rozprowadzono ankietę wśród  mieszkańców, a petycję online podpisało kilkanaście tysięcy osób.  Krakowski magistrat musiał się chyłkiem wycofać z pomysłu.

     W Karpaczu odmawianie modlitwy na sesji może budzić zdziwienie. Ale, to właśnie  na sesji w naszym mieście  ks. Proboszcz Zenon Stoń w 2018 r.  otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Gminy Karpacz. Zasłużył sobie na takie wyróżnienie, jak mało kto, zyskując swoim oddaniem, pracą i posługą uznanie wśród mieszkańców.  Podobnie, to na uroczystej sesji ustanowiono patronem naszego miasta Św. Wawrzyńca.

     Czas szybko biegnie i w nowym roku będziemy obchodzić pamiętną datę – w sierpniu minie pięć lat od ogłoszenia  Św.  Wawrzyńca patronem Karpacza. Jego postać, kojarzona z kaplicą na Śnieżce i świętem przewodników sudeckich jest ważna z jeszcze jednego powodu – dla niego bogactwem nie były kosztowności i pieniądze, ale ludzie. Miasto Karpacz, na pamiątkę swojego patrona  organizuje co roku, w sierpniu  Jarmark Św. Wawrzyńca, w bardzo osobliwy sposób. Pisałam o tym tutaj.  Trzeba mieć nadzieję, że w piątą rocznicę ogłoszenia patronem Karpacza Św. Wawrzyńca będzie inaczej i Społeczny Komitet Obrony, jak w Krakowie, nie powstanie.

niedziela, 18 grudnia 2022

Przed nami susza zimowa. Czy będzie woda? To zależy od Pana Boga

     W tytule  wpisu - po wysłuchaniu  Prezesa  Morysa na sesji -  zawarte jest małe podsumowanie tego, co nas wkrótce może czekać. Przyszłość nie rysuje się  zbyt optymistycznie. Ujęcia wody w Karpaczu są powierzchniowo – drenażowe i nie ma               co liczyć w najbliższych latach na pozyskiwanie wody z głębokości kilkuset metrów.        

     Prezes Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej na koniec swojego wystąpienia   rozwiał  nadzieje i złudzenia dotyczące zaopatrzenia w wodę z innych źródeł. Badania, jakie miejska spółka  prowadziła  wskazywały, że  wprawdzie  woda jest, ale nie ma  środków    finansowych,  żeby ją  pozyskać, a potrzeba na to kilku  milionów  złotych.  Nie ma też stuprocentowej gwarancji, że woda będzie zdatna do picia i nie wiadomo, jakiej technologii trzeba będzie użyć. Na razie ograniczono się do wskazania w studium dwóch działek miejskich na ten cel: przy ul Gimnazjalnej i przy skoczni.

    Wcześniej Prezes mówił o niewydawaniu pozwoleń na przyłączanie nowych  budynków do sieci, bo nie da się pozyskać więcej wody – jej po prostu nie ma.  Dopiero  realizacja nowej inwestycji – zbiorników na wodę – przy ul. Strażackiej, spowoduje możliwość wydawania zgód.  W odpowiedzi na pytania radnych Prezes tłumaczył, że nie może weryfikować i aktualizować pozwoleń wodnoprawnych wydanych, np. 10  lat temu. Nowe budynki korzystają z wcześniej wydanych zezwoleń lub wiercą własne studnie.

    Wyjaśniał też istotę ubiegłorocznego konfliktu z dostarczaniem wody w rejon Księżej Góry między  Karkonoskim Systemem Wodociągów i Kanalizacji a Gminą Karpacz.  Formalnie właścicielem rury dostarczającej wodę jest KSWiK, ale brakuje załącznika graficznego, geodezyjnego planu z oznaczeniem miejsca. Zaznaczył przy okazji, że jedynym miejscem w Karpaczu, w którym można przechowywać wodę surową jest Dziki Wodospad,  natomiast obowiązek retencji wody spada na właścicieli obiektów, a nie na Gminę.

     Po wysłuchaniu  informacji  Prezesa,  pozostaje  nam tylko modlić się o śnieg i deszcz  w nowym roku.