Wśród wielu spraw poruszanych na sesji w lutym, wrócił, jak bumerang, temat nowych umów dzierżawy i horrendalnych opłat, jakich domaga się Burmistrz w nowych stawkach czynszu.
W bogatym programie sesji, obok jubileuszu i zamiany nieruchomości znalazły się jeszcze m.in.: program opieki nad zwierzętami bezdomnymi, przyjęty przy jednym głosie sprzeciwu oraz podwyższenie kapitału zakładowego miejskiej spółki o blisko 760 tys. zł na remont sieci sanitarnej w ciągu deptaka.
W „Sprawach różnych” poruszano sprawę parkingów dla autobusów, braku ławek przy dworcu dla podróżnych oraz łączenia instytucji kultury. Chodziło o możliwość połączenia Muzeum Zabawek z biblioteką w związku z objęciem przez panią dyrektor muzeum funkcji Wicestarosty. Prawnik gminy stwierdził, że takie połączenie byłoby mocno utrudnione ze względu na odrębne ustawy regulujące działalność tych placówek.
Na poczesnym miejscu ponownie znalazły się drastyczne podwyżki czynszu dzierżawnego. Radny Czerniak zwracał uwagę na stawki, które wzrosły nawet o 600 procent i na brak transparentności w wydanym przez Burmistrza zarządzeniu do zarządzenia. Pytał, czy mieszkańcy, z którymi zawarto już umowy mogą liczyć na aneksy obniżające czynsz i proponował podział miasta na strefy, które złagodziłyby obciążenia. To wówczas padło tytułowe zdanie. Pod nieobecność Burmistrza pani Sekretarz nie potrafiła odpowiedzieć na pytania, ale zobowiązała się, że je przekaże gospodarzowi miasta.
Przy okazji warto przypomnieć starą jak świat historię i postać lady Godivy. Pewien angielski władca postanowił narzucić poddanym kolosalne podatki. Obrończyni uciskanego ludu zdecydowała się na śmiały krok i spełniła surowy warunek, aby ulżyć niedoli mieszkańcom Coventry: TUTAJ. Minęły wieki i lady Godiva została przypomniana w słynnym przeboju grupy Queen, w nieco opacznym sensie. TU
Prośby i apele do burmistrza mogą nie wystarczyć. I co wtedy?